Monotematycznie ostatnio, ale cóż, takie czasy przyszły ;> Zostawiam was kolejny raz z Patrycją i gdańską starówką o poranku.
sobota, 29 lipca 2017
poniedziałek, 19 czerwca 2017
Mini sesja ciążowa Patrycji.
Spontaniczny wypad nad morze po pracy, oprócz zjedzenia z wiaderka kilku(nastu) łyżek lodów na kocyku, zaowocował kilku(nastoma) pamiątkowymi zdjęciami z brzuszkiem, który od tego czasu już urósł (nie od wspomnianych lodów rzecz jasna!).
Zdjęcia pozytywne, pełne blasku słońca i blasku oczu.
sobota, 11 marca 2017
Kartki ślubne - zrób to sam!
Zawsze będę zdania, że najlepszy prezent to ten zrobiony własnoręcznie. Kto z Was nie chciałby dostać czegoś, co jest wynikiem kilkugodzinnej pracy okraszonej nerwami, potem, krzykiem, marudzeniem a na końcu westchnieniami, ohami i ahami?! Według mnie nie ma nic przyjemniejszego od dostania czegoś, w co zostało włożone coś więcej niż banknoty ;)
niedziela, 19 lutego 2017
Barcelona w 4 dni - co warto zobaczyć. Cz.2
Druga część pobytu była już spokojniejsza, lokalna, bez dalszych wędrówek. Zapraszam na część drugą relacji.
czwartek, 26 stycznia 2017
Barcelona w 4 dni - co warto zobaczyć. Cz.1
Barcelona jaka jest - każdy wie. Piękna. O każdej porze roku, choć nie polecałabym jej w szczycie sezonu, tabuny turystów mogą skutecznie zniechęcać. Chyba, że nie potraficie obejść się bez kąpieli i upałów - wtedy styczeń czy marzec nie jest najlepszą porą. Ale jeśli zależy Wam na zobaczeniu miasta i w miarę spokojnym zwiedzaniu - polecam zimę. Ja odwiedziłam stolicę Katalonii po raz drugi w miesiącu poza sezonem i nie żałuję. Fotorelację z poprzedniego wyjazdu możecie znaleźć tu: Barcelona. Tym razem skupimy się bardziej na tym, co przez 4 dni, nie spiesząc się zbytnio, można zobaczyć ;>
wtorek, 20 grudnia 2016
Kartki świąteczne - DIY
Znajomi z pracy bawią się w robienie kartek świątecznych razem ze swoimi dzieciakami, właściwie bardziej z przymusu niż z własnej woli - do szkoły, na konkursy itd. Tymczasem ja co roku bawię się w świąteczne pocztówki bez dzieciaków ;)
wtorek, 29 listopada 2016
Mgliste Bergamo, deszczowy Mediolan.
Bergamo miało być odskocznią od szarej, polskiej jesieni, która w tym roku zastąpiła tą złotą. Niestety, pogoda we Włoszech (fakt faktem - północnych, ale Włoszech ;>) okazała się być gorsza niż w Polsce. Może i temperatura była troszkę wyższa, ale wszechobecna mgła i deszcz niestety nie pozwoliły w pełni poczuć klimatu Lombardii. Przez aurę totalnie niesprzyjającą oglądaniu widoków, zostały też zmienione plany na te niespełna 4 dni w Italii. Miały być piękne widoki nad jeziorem Como, chcąc nie chcąc zastąpił je deszczowy Mediolan. Była jednak w tym wszystkim jakaś magiczna aura, którą uwieczniłam na zdjęciach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







