wtorek, 1 marca 2016

Wojskowy płaszcz. I włosy.


Dzisiejszy post symbolizuje zmiany. I nie mówię tu tylko o zmianie płaszcza, bo przecież nie jest to żadna nowość ani wyczyn (chociaż polowanie w lumpeksach pod wyczyn można podciągnąć, koniec końców nie każdemu wychodzi). Chodzi tu bardziej o to, że się pozbyłam. Pozbyłam się tego, co budowlańcy chcieli mi zaplatać kiedy szłam do pracy a kobiety chciały mi ukraść i przyczepić sobie. Nieznajome dzieci podbiegały i pytały, czy mogą go dotknąć a konie w stadninie i małe psiaki radośnie go podgryzały. Warkocz. Warkocz został ścięty. Całe 42 cm posłużą teraz komuś innemu. Oby dobrze się nosiły!

czwartek, 18 lutego 2016

Spawana, rdzewiejąca kartka urodzinowa.


Nie jest to DIY do powszechnego użytku. Nie mniej jednak efekt wyszedł całkiem całkiem, więc postanowiłam pokazać efekty tych zabaw ze stalą wszem i wobec. To jest kartka. Główny etap jej produkcji odbył się na hali spawalniczej. Do mnie trafił już półprodukt w postaci zespawanych ze sobą wycinków blachy ze stali czarnej, połączonych dospawanymi zawiasami. Stal czarna rdzewieje. I w tym przypadku to była jej zaleta.

piątek, 12 lutego 2016

Zimowa szarówka też jest fajna.


Chociaż najchętniej w taką pogodę wtulilibyśmy się w fotel, przykryli kocem i z herbatą w kubku zatopili w lekturze albo pikselach monitora, to warto też czasem wyściubić nos z domu i powdychać trochę świeżego powietrza.

środa, 9 grudnia 2015

Różnorodny Londyn i klimatyczne Watford, czyli Anglia w 4 dni.


"35 lat to dobry wiek. Londyn pełen jest kobiet, które od dawna mają 35 lat", rzekł Oscar Wilde. Od tamtego czasu trochę się chyba zmieniło. Londyn pełen jest Hindusek, Pakistanek, Polek... W absolutnie różnym wieku ;) W każdym razie o Wyspach zostało napisane i powiedziane już wszystko. Pozostaje nam pojechać i na własne oczy zobaczyć i stwierdzić, czy kręci nas ten kocioł rozmaitości. I ja tam byłam, fish&chips jadłam, a com widziała, na zdjęciach umieściłam!

środa, 2 grudnia 2015

DIY - Etui na dysk.


Oczywiście, można kupić. Ale czy się opłaca? Koszt uszycia jest niewielki, efekt co najmniej dobry, ćwiczenie cierpliwości - zaawansowane. Zawsze można też uszyć etui w wersji minimalistycznej - brak emblematu = brak problemu. Sam futerał to prościzna. Zaczynamy!

czwartek, 26 listopada 2015

Jesień, kaczki, kocyk.


Ja wiem, że jesień powoli mówi "baj baj" i wieje i wychodzić z domu się nie chce i jest tak brzydko, zimno, szaro i w ogóle, depresja. Ale patrzajcie, jeszcze niedawno karmienie kaczek było przyjemniejsze (tak, wiem, że to błąd wychowawczy, nie mogłam się powstrzymać). A kocyk na szyi nadal sprawdza się doskonale!

czwartek, 12 listopada 2015

Jesienne Bory Tucholskie.


Ciężko o ładne dni jesienią. W tym roku w szczególności. Bynajmniej, nie jest to powód, żeby zamykać się w czterech ścianach i "przezimować" jesień. W deszcze i chłody też warto wybrać się do lasu, a tym bardziej w dziewicze Bory Tucholskie. Ubrać się ciepło i nieprzemakalnie. I nie zgubić się w lesie w poszukiwaniu muchomorów ;>