poniedziałek, 17 lutego 2014

Wisiory, kolie, naszyjniki.

Biżuterii nie kupuję, bo nie mam takiej potrzeby. Wszystko co noszę na szyi, wychodzi spod moich palców. Nie tylko oszczędzam przy tym masę forsy, ale też nabijam sobie kolejne levele w wymyślaniu coraz to nowszych, ładniejszych, oryginalniejszych kiet. A żeby zrobić coś naprawdę fajnego nie potrzeba wiele. Dziś wybrane okazy wraz z motywem przewodnim każdego z nich.

1. Filc pocięty w paski i pozwijany, poplątany, zamotany.


niedziela, 9 lutego 2014

Morze możliwości

Gdańsk, morze, samochody, niebieski i brąz, okulary, bez okularów, lustra i lusterka. Do wyboru, do koloru. Hir ju ar!

poniedziałek, 3 lutego 2014

Zabawa w krawcową, czyli jak zafundować sobie nerwowy weekend.

Można uszyć spódnicę z zasłony? Można. Ale można też stracić przy tym nerwy i cały weekend ;p Ale ostatecznie jest! Jedyna i niepowtarzalna spódnica z zasłony!

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Parka buraczka z parką

Nie byłoby w tym wszystkim nic szczególnego, gdyby nie to, że parka kosztowała 3 zł, taczka ma świetny kolor, choć jest dość niewygodna i zardzewiała, a zima udawała, że jest. Teraz nie udaje.

sobota, 11 stycznia 2014

Złoto za grosze, czyli karnawałowe diy

Jeśli karnawał to trzeba błyszczeć! Dziś inspiracja ode mnie dla was - jak z małej czarnej zrobić małą złotą ;)

czwartek, 2 stycznia 2014

Poczuj magię tych/przyszłych świąt.

Po świętach jak zwykle pozostał niedosyt i wystrojona choinka, która resztkami sił trzyma igły w ryzach. No i zdjęcia, na które można popatrzeć i powzdychać, że kolejne święta za rok. Chociaż na markety można liczyć już od 1 listopada, kiedy bombki zastąpią znicze na półkach ;)